Reklama

Wypadek w Klęce z udziałem ochotniczej straży pożarnej. Kierowca był pod wpływem

Opublikowano: 30 marca 2021 16:35
Autor: Lidia Sokowicz | Zdjęcie: Adam Majewski

Do wypadku z udziałem samochodu strażackiego doszło na skrzyżowaniu w Klęce | foto Adam Majewski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Do groźnie wyglądającego wypadku z udziałem samochodu ochotniczej straży pożarnej doszło we wtorek w godzinach popołudniowych w Klęce.

Reklama

Do zdarzenia doszło w Klęce przy skrzyżowaniu  z drogą na Chociczę. Samochód miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej w drodze na akcję zderzył się z samochodem marki Seat.

Dyżurny z Komendy Powiatowej Policji w Środzie Wielkopolskiej poinformował, że występują jedynie niewielkie utrudnienia w ruchu. Na miejscu prowadzone są czynności przez policję i straż pożarną. 

- Policjanci ustalili, że kierowca busa należącego do Ochotniczej Straży Pożarnej w Klęce na czerwonym świetle, jadąc na sygnałach, zderzył się z samochodem marki Seat, którym podróżowały trzy osoby. Mężczyzna, który kierował samochodem strażackim, oddalił się z miejsca zdarzenia. Został odnaleziony przez policjantów. W momencie badania miał 0,9 promila alkoholu w organizmie. Osoby z seata - mężczyzna i dwie kobiety zostały zaopatrzone medycznie na miejscu, a ich obrażenia zakwalifikowano jako lekkie - poniżej siedmiu dni. W czasie prowadzonych czynności i zbierania materiału dowodowego ruch był prowadzony wahadłowo. Ten mężczyzna z Ochotniczej Straży Pożarnej pozostaje do dyspozycji policjantów i prowadzone są z nim dalsze czynności - wyjaśnia st. asp. Edyta Kwietniewska, rzecznik prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Środzie Wlkp.

 

Niestety to nie jedyna tego typu sytuacja, gdy kierowca znajdujący się pod wpływem alkoholu wsiada za kierownicę, stwarzając zagrożenie nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla innych użytkowników dróg. Dwa tygodnie temu, dzięki reakcji innego kierowcy, udało się zatrzymać pijanego 47-latka. Kierowca DAF-a został zatrzymany w Witaszyczkach kilka minut przed godziną 10.00. Policjanci przeprowadzili badanie stanu trzeźwości, które wykazało, że 47-letni mieszkaniec województwa śląskiego ma w sobie ponad 2 promile alkoholu. Samochód wraz z naczepą odholowano na parking strzeżony, kierowcę dowieziono do komendy policji [CZYTAJ TUTAJ]. Kilka dni później jarocińscy policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące mercedesa zaparkowanego w poprzek drogi na ulicy Solidarności. Kobieta, która siedziała w samochodzie, nie reagowała na trąbienie. 

Czasami jazda pod wpływem alkoholu kończy się tragicznie. Przed jarocińskim sądem toczy się proces mężczyzny, który w stanie nietrzeźwości spowodował śmiertelny wypadek.

W sierpniu ubiegłego roku pijany kierowca na drodze wojewódzkiej 443 uderzył volkswagenem w drzewo. Zginął prowadzący auto i pasażerka pojazdu.  W czasie śledztwa okazało się, że 30-letni kierowca samochodu miał 3,7 promila alkoholu.

We wtorek (30 marca) doszło również wypadku z udziałem motocyklisty w Żerkowie. Jedna osoba została ranna. Mężczyznę helikopterem przetransportowano do szpitala w Kaliszu [WIĘCEJ TUTAJ]

 

 

Gazeta Jarocińska - nowe wydanie. Zobacz, co przeczytasz w nowym numerze

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (23)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +3 / -4

    Skryta

    Covida się boją to i piją przed akcją

  • miesiąc temu | ocena +2 / -8

    Ssm

    Stary klekus masz rację. Codziennie jest swieto Floriana i chleja

  • miesiąc temu | ocena +2 / -9

    stary klękus

    te Leony z naleciałości do wsi, ci przybysze skądś to prymitywy, ich punk odniesienia to garaże, dlaczego? bo tam nie ma książek, Leony nie lubią książek ale jak z nimi rozmawiasz to wszystkie rozumy pojedli a poza wsią nigdzie nie byli, tam świat się zatrzymal 200 może 300 lat temu

  • miesiąc temu | ocena +2 / -4

    Nieznajoma

    Strażak który trenował młodzież na zawody, to zamiast trenować to się patrzał na tyłki i biusty młodych dziewczyn

    • miesiąc temu | ocena +10 / -6

      MDP

      Gdy pan Kazimierz trenował mlodziesz to aż się chciało w tej straży być i ćwiczyć. Teraz to banda alkoholików i nic więcej. Nastawieni na kasę za wyjazdy.

      • miesiąc temu | ocena +2 / -4

        ..

        kto był nastawiony na kasę w tamtych czasach to wszyscy dobrze wiemy .

        • miesiąc temu | ocena +2 / -1

          Luft

          W tamtych czasach kolego kasy nikt nie płacił🤦 Także uja wiesz. Wytrzyj mleko pod nosem i wróć.

  • miesiąc temu | ocena +11 / -3

    Zniesmaczony

    Są jednostki, które już wiele lat temu potrafiły poradzić sobie z problemem "ochotników" wsiadających na bani do wozów, ale jak widać są też takie, które dalej kultywują "tradycję". Wstyd i żenada. I jak zwykle przez te czarne owce oberwie się wszystkim, którzy zachowują się profesjonalnie. I to nie pierwszy przypadek kiedy ta jednostka ma problem ze swoimi "strażakami" chociażby głośna sprawa podpaleń kilka lat temu. Druhowie albo wy sami wypędzicie ze swoich szeregów zakały, albo nie powinno być dla takich jak wy miejsca w systemie.

    • miesiąc temu | ocena +9 / -7

      Prokurator

      Nikomu podpaleń nie udowodniono a nawet za rękę nie złapano. Więc nie oczerniają tych ludzi których oczernił prezes owej OSP.

  • miesiąc temu | ocena +8 / -0

    Sam

    Trza kupić alkomaty na wyposażenie remiz.Zrobic sciepe .Nie takie droge są.

  • miesiąc temu | ocena +16 / -8

    Oficer operacyjny wsi

    Jeszcze więcej zbiórek pod sklepem. Naczelnik do wywalenia jak wypuszcza pijanego kierowcę na akcje jak dopuszcza do takiej sytuacji.

    • miesiąc temu | ocena +13 / -10

      Ratownik OSP

      Dlaczego naczelnik? A jeśli go nie było, nie brał udziału w akcji... Dlaczego ma brać odpowiedzialność za kogoś, jeżeli sam byl np. w pracy w czasie tego wyjazdu... Dowódca jak najbardziej jest częściowo winny, chociaż raczej nie ma alkomatu w oczach, żeby stwierdzić czy ktoś pił czy nie, a kierowca mógł sklamac, że nie pił. Podsumowujac: jak dla mnie kierowca do wywalenia, dożywotni zakaz brania udziału w jakichkolwiek akcjach, dowódca - sprawa do wyjasnienia

      • miesiąc temu | ocena +16 / -2

        Ratownik PSP

        A kto odpowiada za jednostkę, jak nie naczelnik? A dowódca jak nie potrafi zauważyć, że ktoś ma promil alkoholu, to jak taki ktoś ma odpowiadać za kierowanie grupą ratowników i życie ludzi? Proszę Cię...

        • miesiąc temu | ocena +3 / -10

          Ratownik OSP

          Racja, naczelnik odpowiada za jednostkę, ale jak może odpowiadać za coś w czym nie bierze udziału (to jakby Twoje dziecko popełniło przestępstwo, a Ciebie by zamknęli bo je wychowujesz), od tego jest dowódca i to on podejmuje decyzje. Gościu wypija małpkę na 2 minuty przed wyjazdem, nie jesteś w stanie wyczuć czy pił czy nie...

          • miesiąc temu | ocena +12 / -0

            Ratownik PSP

            Wyobraź sobie, że to ja odpowiadam za moje dziecko (jak jeszcze nie jest pełnoletnie). Tak samo jak naczelnik za jednostkę. Nawet jak w tym czasie był na drugim końcu świata. Widzę kolego, że nie masz jeszcze dzieci, a statutu nigdy nie czytałeś... Może byłeś na tym zdarzeniu, że tak bardzo ich bronisz? Wszyscy z OSP, którzy byli na tej akcji, jeśli mają jaja, to powinni przynajmniej na jakiś czas zrezygnować z OSP, a naczelnik, kierowca i dowódca jeszcze tego samego dnia.

      • miesiąc temu | ocena +8 / -2

        Oficer operacyjny wsi

        Naczelnik odpowiada za swoich strażaków. Regulamin JOT nawet statut OSP wyraźnie mówi kto sprawuje zwierzchnictwo. To że dowódca podjął taką decyzję też robi z niego wspolwinnego. I jak nie można wyczuć gościa który ma prawie 2 promile we krwi?

        • miesiąc temu | ocena +5 / -2

          Hmmm...

          Widzę, że promile rosną z każdym komentarzem 😂 Na akcji odpowiada dowódca a nie naczelnik, który jest na 2 końcu Polski

          • miesiąc temu | ocena +2 / -1

            Oficer operacyjny wsi

            Cytat z regulaminu JOT owej jednostki. ,,JOT kieruje jednoosobowo naczelnik przy pomocy dowódców niŜszego szczebla. Ponosi on odpowiedzialność statutową za przygotowanie do działań, gotowość bojową i sprawność JOT" Coś nie jasne🤔 Dowodzą odpowiada za akcję a nie za wypuszczanie ludzi na akcje. I co nas interesuje czy naczelnik jest na drugim końcu Polski. Jeśli nie potrafi dobrze sprawować swojej funkcji niech poda się do demisji. Jest jeszcze z-naczelnika. Wszyscy trzej czyli kierowca, naczelnik i dowódca wylot z OSP. Na tak rażące zaniedbania musi być reakcja.

            • miesiąc temu | ocena +2 / -3

              Kaziu straSZaczek

              Demisji ? Gdzie w Iraku ta misja była ?

  • miesiąc temu | ocena +5 / -2

    %%%

    Ano tak jest z pewnymi służbami że co drugi na akcję jedzie.....