Reklama

Policja przerwała wesele w domu działacza i byłego radnego Prawa i Sprawiedliwości

Opublikowano: 30 kwietnia 2021 08:07
Autor: Elżbieta Rzepczyk | Zdjęcie: Policja

Policja przerwała wesele na terenie Nowego Miasta, pow. średzki | foto Policja

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Wesele w czasie pandemii w jednym z prywatnych domów w Nowym Mieście. Interweniowała policja.

Reklama

W związku z trwająca pandemią w kraju obowiązuje zakaz spotkań, zebrań, imprez i zgromadzeń publicznych w większej liczbie niż pięć osób. Średzka policja prowadzi czynności wyjaśniające w sprawie nielegalnego wesela, które wczoraj odbywało się w Nowym Mieście.   

Przed godziną 20.00 Komenda Wojewódzka Policji w Poznaniu otrzymała informację, że na terenie gminy Nowe Miasto odbywa się wesele na dużą liczbę osób.

Błyskawicznie informacja trafiła do średzkiej policji. Pod wskazany adres udali się miejscowi funkcjonariusze.


- Właściciel posesji potwierdził, że znajdują się u niego goście. Zgodził się na przeprowadzenie czynności na terenie jego nieruchomości. Łącznie na terenie posesji znajdowały się 23 osoby, wśród, których było 5 dzieci i 18 dorosłych, w tym 5 mieszkańców domu  oraz 2 osoby z cateringu - wylicza asp. Edyta Kwietniewska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Środzie Wielkopolskiej.

Wszystkie osoby zostały wylegitymowane. Policja prowadzi czynności wobec każdego z uczestników z wyjątkiem dzieci.
   
Właściciel posesji przyznał, że w domu zorganizowano wesele jego syna i odbywa się spotkanie rodzinne. Pod domem w Nowym Mieście pojawiło się 6 radiowozów, co natychmiast wzbudziło zainteresowanie.    

 - Ze względu na informację, że jest tam duża liczba osób oficer dyżurny skierował większą ilość policjantów.  Każdy z uczestników imprezy musi być wylegitymowany i sprawdzony w systemach. Dlatego też jest kierowana taka duża liczba funkcjonariuszy, aby sprawnie przeprowadzić interwencję - dodaje policjantka.

Pracownicy średzkiego sanepidu nie uczestniczyli w kontroli weselników, ponieważ impreza odbywała się na terenie prywatnej posesji. Goście opuścili dom weselny.

 - We współpracy z sanepidem będziemy analizowali, czy ktoś się nie zaraził się koronawirusem na spotkaniu - informuje asp. Edyta Kwietniewska.  

      
Z pierwszych ustaleń wynika, że nikt z osób uczestniczących w spotkaniu nie był na kwarantannie.

Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że wesele odbywało się w domu należącym do działacza Prawa i Sprawiedliwości, byłego radnego Sejmiku Województwa Wielkopolskiego z ramienia tejże partii. W przeszłości również członka zarządu Enea, radcy prawnego.

 Radca na swoim profilu w mediach społecznościowych pokazuje się na zdjęciach między innymi z premierem Mateuszem Morawieckim i prezydentem Andrzejem Dudą, a także z innymi czołowymi politykami partii. 

Z właścicielem posesji w Nowym Mieście, mimo wielokrotnych prób, nie udało nam się skontaktować.                       
              
W ostatnim czasie średzka policja przerwała już drugie wesele. W poprzednim tygodniu - 23 kwietnia -  mundurowi wkroczyli do sali w Rusiborku (gm. Dominowo). Tam w lokalu bawiło się 40 osób.

 

[AKTUALIZACJA 12:05]


 Z redakcją portalu skontaktował się właściciel nieruchomości, gdzie wczoraj odbyło się spotkanie rodzinne. To jak informowaliśmy, to działacz wielkopolskich struktur PiS-u, aktualnie prezes dużej spółki skarbu państwa. 


  - Jest mi przykro, że złamałem ten przepis o dwie osoby - powiedział prawnik.


W spotkaniu uczestniczyło 18 osób. Najbliższa rodzina, która ma prawo przebywać w tym domu liczy 9 osób. Mam czwórkę dzieci i dwoje ich małżonków. Razem z nami zamieszkuje również moja teściowa. W domu były dwie osoby z cateringu, które właśnie odjeżdżały. Nie liczę piątki dzieci w wieku od roku do 5 lat. Przepraszam, przekroczyłem limit o dwie osoby i z tego powodu wyrażam ubolewanie - mówił.


 - To nie było wesele, nie bawiliśmy się, nie tańczyliśmy. Spotkaliśmy się na rodzinnej uroczystości, aby zjeść obiad i ciasto.  

   
 Działacz partii rządzącej nie ma pretensji do policji. Chwali mundurowych za profesjonalne przeprowadzenie interwencji.


Nie rozważał przełożenia spotkania na późniejszy termin, tym bardziej, że rozpoczyna się luzowanie obostrzeń? 

- To są młodzi ludzie. Półtora roku czekali na ten moment - wyjaśnia.

Podkreśla, że uczestnicy spotkania w większości są już zaszczepieni, a ci którzy nie przyjęli jeszcze szczepionki, to przechorowali COVID-19.                    
                   

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (7)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 4 dni temu | ocena +2 / -0

    ***** ***

    ***** ***

  • 5 dni temu | ocena +2 / -1

    :)

    "oficer dyżurny skierował większą ilość policjantów" - czy oni ich ze szklanki nalewają? "czy ktoś się nie zaraził się" - polska język trudna język. Kogo oni tam wystawiają na rzeczników w tej psiarni? Co do sytuacji? Uważam, że to szczyt bezczelności ze strony władz, że ładują nam się z policją na rodzinną uroczystość. Mam nadzieję, że kiedyś za to bekną.

  • 8 dni temu | ocena +0 / -3

    Dziki

    Pewnie konfident co podpier*** stoi codziennie w kolejce pod biedronka po piwko, tam nie ma covid.

  • 8 dni temu | ocena +5 / -1

    Po

    Ich bol jest większy niż mój!Prezydent ułaskawi przed wyrokiem.(brawo dla prawdziwych obywateli co czuwają nad szacunkiem dla prawa).

  • 8 dni temu | ocena +5 / -3

    Siwy

    Życzliwy sąsiad.to podjebał ja też robiłem impre i było 20osob i nikt nie zachorował na covid a już trochę czasu minęło od imprezy wszyscy zdrowi💪💪

    • 8 dni temu | ocena +3 / -2

      Do Siwy

      To się ciesz, że nikt nie zachorował. W zeszłym roku jakiś dość znany youtuber zorganizował spotkanie w małym gronie. Pracowali razem na co dzień, więc myśleli że ryzyko prawie nie istnieje. Niestety pozarażali się nawzajem. Najpierw zachorował ojciec youtubera, potem on sam. Oboje zmarli. Każdy kozaczy tak długo dopóki nie stanie się tragedia.

  • 8 dni temu | ocena +14 / -9

    hoax

    "Z właścicielem posesji w Nowym Mieście, mimo wielokrotnych prób, nie udało nam się skontaktować" - ale po co ? Wchodzenie buciorami w prywatne życie, szukanie sensacji tam gdzie jej nie ma ? Wpis apolityczny, żeby nie było...