Reklama

Kobieta zmarła. Lekarz oskarżony. Prokuratura: Nie przeprowadził właściwych badań

Opublikowano: 18 lutego 2021 10:34
Autor: Elżbieta Rzepczyk | Zdjęcie: jarocinska.pl

Sędzia Sądu Rejonowego w Jarocinie Tomasz Janiec | foto jarocinska.pl

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości 49-latka zgłosiła się na „wieczorynkę” do jarocińskiego szpitala. Uskarżała się na bóle w okolicy mostka. Lekarz wykonał EKG i miał zalecić wizytę u lekarza rodzinnego. Dwie godziny później kobieta zmarła w domu. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu był zawał serca. Prokuratura zarzuciła medykowi, że „zaniechał przeprowadzenia właściwych badań pacjentki”. Oskarżony nie przyznaje się do winy.

Reklama

Jarocin. Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim skierowała akt oskarżenia przeciwko 32-letniemu lekarzowi pracującemu w jarocińskim szpitalu. Zarzuty  śledczych dotyczą zdarzeń sprzed ponad trzech lat. W listopadzie 2017 roku do Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej w szpitalu w Jarocinie zgłosiła się 49-letnia kobieta. Do lecznicy przyjechała z mężem około 20.30. Pani Anna* uskarżała się na bóle w okolicach mostka i złe samopoczucie.

Trafiła do gabinetu lekarza dyżurującego na „wieczorynce”. Pacjentce wykonano badanie EKG. Medyk miał jej zalecić, aby udała się do swojego lekarza rodzinnego.


Kobieta zmarła. Lekarz oskarżony. Prokuratura: Nie przeprowadził właściwych badań


Małżeństwo wróciło do swojego miejsca zamieszkania. Kobieta weszła do domu, po czym upadła. Bliscy wezwali Zespół Ratownictwa Medycznego. Do pacjentki przyjechała karetka pogotowia z lekarzem. Medycy rozpoczęli dramatyczną walkę o życie pani Anny. Prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową. Niestety pomimo ich wysiłków kobiety nie udało się uratować. Zgon stwierdzono o godzinie 22.33.

 

- W związku z tym wykonywaliśmy niezbędne czynności. Prokurator zabezpieczył zwłoki do sekcji w Zakładzie Medycyny Sądowej w Poznaniu -  informowała wtedy asp. Edyta Kwietniewska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Środzie Wielkopolskiej.

 

Tam biegli uznali, że przyczyną śmierci 49-latki  był zawał serca.

 


Kobieta zmarła. Lekarz oskarżony. Prokuratura: Nie przeprowadził właściwych badań


Sprawę przejęła Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim.  Prokurator prowadzący śledztwo zwrócił się do Instytutu Naukowego Pracowni Ekspertyz Sądowo-Lekarskich Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego, aby biegli ocenili prawidłowość leczenia zmarłej kobiety.  Wnioskował też o wydanie opinii, czy działanie lekarza mogło przyczynić się do śmierci kobiety?

 


 Po ponad roku oczekiwań do ostrowskiej prokuratury wpłynęła ekspertyza z Krakowa, która potwierdziła wcześniejsze ustalenia poznańskich specjalistów, że przyczyną zgonu 49-latki był zawał serca. Udało nam się dotrzeć do dokumentu. Biegli w obszernej opinii stwierdzili, że standardowym badaniem pozwalającym wykluczyć lub potwierdzić zawał serca jest badanie krwi określające poziom troponiny. „Niewykonanie badania poziomu markerów zawału u pacjentazgłaszającego się do lekarza z powodu bólu w klatce piersiowej, niezależnie od wyników EKG, wyczerpuje znamiona błędu lekarskiego” - czytamy w opinii.

 


 Czy gdyby medyk dyżurujący w „wieczorynce” zlecił badania wskazane przez biegłych z Krakowa udałoby się uratować kobietę?

„Nie ma pewności, że nawet dokończenie diagnostyki i rozpoznanie zawału serca, uchroniłoby ją przed śmiercią” - stwierdzili specjaliści.


Śledczy po zapoznaniu się z opinią ekspertów postawili lekarzowi zarzuty i skierowali akt oskarżenia.

 

- 32-letniemu mężczyźnie, któremu w oparciu o ustalenia zarzucono, że będąc lekarzem, udzielając porady ambulatoryjnej, nie przeprowadził właściwej diagnostyki, zaniechał przeprowadzenia właściwych badań, czym naraził ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - mówi prokurator Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

 


Kobieta zmarła. Lekarz oskarżony. Prokuratura: Nie przeprowadził właściwych badań


Czy oskarżony przyznaje się do winy?

- Mojemu klientowi nie został doręczony akt oskarżenia, a zatem mogę przedstawić wyłącznie stanowisko, jakie klient prezentował w postępowaniu przygotowawczym - wyjaśnia Martyna Pawłowska, adwokat lekarza.

 

- Mój klient nie przyznał się do winy. Zmarła została zbadana z zachowaniem należytej staranności, a zgromadzony wywiad nie dawał podstaw do dalszej diagnostyki. Nadto, nie ma związku przyczynowo-skutkowego między zachowaniem się mojego klienta a śmiercią pacjentki. Śmierć pacjentki była zdarzeniem nagłym i nieuchronnym, przez co żadne działania medyczne nie byłyby w stanie odwrócić tego skutku. Obronę mojego klienta utrudnia też to, że w czasie śledztwa doszło do bezpowrotnego zniszczenia znajdującej się w aktach sprawy części dokumentacji medycznej zmarłej, przez co nie ma możliwości odtworzenia i dokonania ponownej interpretacji wyniku badania - tłumaczy adwokat Pawłowska.  

 

Zmarła 49-latka była mieszkanką gminy Nowe Miasto. Akt oskarżenia trafił do jarocińskiego sądu..

 

- Rodzina zmarłej jest zdeterminowana do tego, aby doprowadzić do skazania oskarżonego lekarza. Uważamy, że jest winny zarzucanego mu czynu -  mówi Paweł Sołtysiak z kancelarii Sołtysiak i Łuczak Adwokaci S.C. w Poznaniu, pełnomocnik pokrzywdzonych. 

 


Prezes szpitala Henryk Szymczak nie ma zastrzeżeń do pracy lekarza.

Dzisiaj przed jarocińskim sądem ma ruszyć proces lekarza.              




 {AKTUALIZACJA]


Oskarżony lekarz nie przyznał się do winy. Sąd odczytał jego obszerne zeznania złożone w postępowaniu przygotowawczym, z których wynikało, że Michał L. wypytał pacjentkę o charakter dolegliwości. Z relacji lekarza wynikało, że podczas badania pacjentka nie odczuwała żadnego bólu w klatce piersiowej.


- Powiedziała o wcześniejszym bólu sprzed dwóch dni. Podczas wywiadu wyjaśniła, że ból nie promieniował, tylko miał charakter miejscowy; nie miał związku z wysiłkiem, nie pociła się nadmiernie i nie traciła przytomności w ciągu ostatnich dni - zeznał lekarz.


Michał L. powiedział, że zbadał serce, płuca, nogi i wygląd skóry.

 

- Nie stwierdziłem żadnych zmian. Badanie EKG nie wskazywało na nic niepokojącego; nie było stanu zagrożenia życia - oświadczył w sądzie.

 


Podejrzewał, że podejrzewał chorobę wieńcową i zaproponował jej leczenie szpitalne, ale pacjentka nie zgodziła się.


 Lekarz nie pracuje już w jarocińskim szpitalu. Aktualnie jest zatrudniony w jednym z poznańskich szpitali.   


 Kolejna rozprawa w maju.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (17)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 miesiące temu | ocena +1 / -1

    Bobo

    Ewidentnie w Polsce możliwe wszystko żeby nie wypłacić odszkodowania i udupić tego lekarza brać pieniądze to jest najważniejsze a jak cos maja wypłacić to problem

  • 3 miesiące temu | ocena +1 / -1

    Justa

    Co mnie zastanawia, to zniszczenie dokumentacji. W dzisiejszych czasach, ot tak nagle coś znika?

  • 3 miesiące temu | ocena +2 / -0

    tomek

    Tak samo był z moim ojcem.Zmarł po 2 dniach.Nie robiono EKG i badań krwi.Napisano zapalenie oskrzeli.

  • 3 miesiące temu | ocena +2 / -1

    Wieczorynka $$$$$$$$$$

    Trzepalnia kasy dla szpitala

  • 3 miesiące temu | ocena +5 / -1

    Biznes nie służba

    Zapytajcie ile milionów szpital rocznie dostaje za tę wieczorynkę. Spadniecie z krzesła. Gdyby pacjenci wiedzieli to nie pozwolili by się tak zbywać.

  • 3 miesiące temu | ocena +10 / -1

    brak słów

    Jestem krawcową a nie lekarzem i powiem szczerze, ze na mój rozum, jeśli badanie EKG nie wykazało akcji zawałowej, to powinno się zrobić jeszcze badanie krwi, które również jest pomocne w diagnostyce zawału serca. Niestety lekarzy gubi rutyna.

  • 3 miesiące temu | ocena +2 / -1

    Klan

    Co to ta wieczorynka?nierozumiem!

    • 3 miesiące temu | ocena +1 / -0

      Naiwni jak dzieci

      Bajeczka dla dzieci.

  • 3 miesiące temu | ocena +11 / -0

    Bobo

    Bez komentarza hahah .sprawa dla mnie prosta ewidentnie bol mostka i drętwienie ręki z tym zgłosiła się osoba w ta noc wiec lekarz tego nie wie a z tego co wiem to na wynikach była tragedia potwierdziła to osoba która przybyła na miejsce karetka po zdarzeniu w szpitalu a teraz się papierów pozbyli tylko w Polsce takie coś nie doswiadczeni lekarze interniści nie znajacy się wgl brak wiedzy... nie ma nawet co dyskutować dyscyplinarka do końca brak możliwości podjęcia pracy kara pozbawienia wolności i oczywiście grzywna pieniężna bo nikt życia nie wroci a życie jest bez cenne dla szpitala i tak samo równo dla tego lekarza internisty

    • 3 miesiące temu | ocena +12 / -0

      Xx

      Popieram!!!!!!powinien mieć zakaz wykonywania dożywotnie swojego zawodu. Tak ciężko było zrobić ,zlecic podstawowe badania. To soe w glowie nie mieści!!!!

      • 3 miesiące temu | ocena +8 / -1

        Bobo

        Badania były zrobione tylko na wynikach byly zle a powiedział że wszystko ok lekarz potwierdził ze zle wyniki były z badań robionych w szpitalu co przyjechal na miejsce zdarzenia

        • 3 miesiące temu | ocena +11 / -0

          Xx

          W glowie się to nie mieści!!!!!Musi ponieść odpowiednią karę, życia kobiecie nie wróci ale nie może czuć się bezkarnym!!!!

  • 3 miesiące temu | ocena +15 / -2

    Lol xd

    To nie szpital, to umieralnia!!! Strach tam trafić...Lekarze zamiast leczyć i się intresować pacjentem pierdzą w stołki i wielce jacy to oni zmęczeni dyżurni. Żal pl i tyle na temat !!!

  • 3 miesiące temu | ocena +13 / -1

    UL

    Przeciez tam lekarze z 2 metrow wystawiaja diagnoze i nie dotyczy to terazniejszosci.2 lata temu gdy zjawilam sie tam z krwotokiem po usunieciu zeba gdy lekarz uslyszal ze zab usunieto w prywatnym gabinecie to wprost powiedzial ze mam jechac do tego dentysty u ktorego bylam .Nadmienie ze byla godz 22.oo a dentysta z Poznania.Lekarz stwierdzil ze nawet nie ma nic co moze zahamowac krwawienie.Wieczorynka.Szpital.Co powinnam wtedy zrobic? No wlasnie.Pomogl mi personel sredni ktoremu jestem bardzo wdzieczna.

  • 3 miesiące temu | ocena +6 / -3

    Zbierajcie kasę powiatowcy

    Ciekawe ile szpital za to będzie musiał zapłacić? Za 2011 rok zapłacił 0,5 miliona za zdarzenie z czasów starosty Stanisława

  • 3 miesiące temu | ocena +4 / -2

    Nick

    Przejęli koalicjanci z PO I PSL I PIS WŁADZĘ w powiecie i w szpitalu w styczniu 2017.

    • 3 miesiące temu | ocena +4 / -0

      Blablabla

      Co ty palisz człowieku?Widziałeś ligitymację partyjną u tego lekarza?Weź tabletki i wyłącz ulubioną TV.