Reklama

Garbarek: Było za luźno i za wesoło

Opublikowano: 16 lutego 2021 06:30
Autor: Dawid Borucki | Zdjęcie: Dawid Borucki

foto Dawid Borucki

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Pierwszy sparing bez zwycięstwa w sobotę, 13 lutego zanotowała Jarota Jarocin. Meczu z LKS Gołuchów do tych porywających nie można zaliczyć. Podobnie jak w starciu z Wartą Sieradz, Piotr Garbarek miał dużo uwag do swoich podopiecznych. Szczególnie w zakresie podejścia do swoich obowiązków. Jak szkoleniowiec JKS-u skomentował sparing?

Reklama

- Brzydki mecz, ale też boisko nie pozwalało na ładniejszą grę. Dużo poślizgów, niedokładnych podań.

- Tak, zgadza się, ale boisko było równe dla obu drużyn. Były duże problemy z dokładnością. Nie wiem, czym to było spowodowane, ale wejście w mecz było tragiczne. Było za luźno, za wesoło i będą z tego wyciągnięte konsekwencje. Już w trakcie meczu były wyciągnięte. Była szybka reakcja i zmiany. I to nie dotyczy się tylko dwóch zmian w pierwszej połowie, ale całego zespołu. W pierwszych minutach było za duże rozluźnienie. Jesteśmy już po najcięższym okresie dwóch tygodni, gdy chłopacy wykonali kawał ciężkiej pracy i dzisiaj było to widać w poruszaniu się, dynamice. Rywal był zdecydowanie dynamiczniejszy. Akurat wiem, w jakim okresie przygotowań jest Gołuchów. Trzeba też przypomnieć, że jest to mistrz IV ligi z poprzedniego sezonu, więc jest to bardzo solidny zespół, co potwierdził. U nas najbardziej zaszwankowało podejście do meczu, nonszalancja zawodników i zmęczenie po treningach.

 

 

- Niewielka liczba sytuacji podbramkowych wynikała bardziej ze zmęczenia czy stanu boiska?

- Jeżeli chodzi o sytuacje stworzone pod bramką, to pierwszą rzeczą jest dobra organizacja w defensywie Gołuchowa. Grali piątką z tyłu, a my za szybko chcieliśmy coś stworzyć. Trzeba było rozegrać piłkę od lewej do prawej. Tego nam zabrakło. Gdy udało się stworzyć przewagę, to później brakowało dokładności czy stan boiska nie pozwolił na dalszy rozwój akcji. Powiedziałbym, że Gołuchów nie stworzył żadnej sytuacji, przy której nie otrzymaliby od nas pomocy. Nasza linia obrony zagrała bardzo niekonsekwentnie, nonszalancko, nieodpowiedzialnie. Jest to dyskryminacja gry obronnej i tak się nie gra na żadnym poziomie.

 

 

- Pozostały dwa sparingi, dwa tygodnie do pierwszego meczu o stawkę i trzy tygodnie do pierwszego meczu ligowego. Co w tym czasie można poprawić? Na czym się skupicie?

- Na pewno skupimy się na dynamice, żebyśmy wszystko robili szybciej. Potrzebna jest także rozmowa z zawodnikami odnośnie podejścia do swoich obowiązków, bo troszeczkę za luźno się zrobiło. Teraz chcemy już robić jak najwięcej założeń taktycznych odnośnie naszego pomysłu na grę, naszego rozgrywania, przesuwania się, bronienia. Nad tym będziemy pracować do meczu z Unią Swarzędz. Pucharowy mecz z Tarnovią jest dla mnie tylko dodatkiem.

 

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.