ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M ABS_A1_AKTYWNY

Skończyła 104 lata! [GALERIA, WIDEO]

› Aktualności ponad rok temu    28.03.2019
Karina Muszalska
komentarzy 4 ocen 1 / 100%
A A A
Od lewej: Marianna Pałgan, Michał Surma, Mariola MatuszakOd lewej: Marianna Pałgan, Michał Surma, Mariola Matuszak fot. Karina Muszalska

Gmina Żerków, Raszewy, 104 urodziny, jubilatka

R E K L A M AGAZETA online SRT1

Dzisiaj swoje urodziny obchodziła najstarsza mieszkanka gminy Żerków. Pani Marianna Pałgan skończyła 104 lata! Jubilatkę z życzeniami i kwiatami odwiedzili: burmistrz Michał Surma, radna Mariola Matuszak oraz dziennikarka Gazety Jarocińskiej.

 

Pani Marianna zachwyciła wszystkich dobrą kondycją fizyczną, pogodnym uśmiechem i poczuciem humoru. Bardzo ucieszyła ją wizyta gości. Ta niecodzienna wizyta minęła w miłej atmosferze i była okazją do wspomnień.

 

 

Urodziła czworo dzieci, doczekała się 15 wnuków, 24 prawnuków i 8 praprawnuków. Jest silną kobietą. W wieku 101 lat przeszła bez komplikacji operację wszczepienia endoprotezy biodra. Lekarze zdziwieni jej dobrymi wynikami, podjęli decyzję o przeprowadzeniu zabiegu. Jak się okazało już nastepnego dnia wstała na nogi zgodnie z zaleceniami lekarza. Lubi sobie od czasu do czasu wypić nalewkę. 

 

 

Jeszcze do niedawna czytała książki i gazety. Oglądała programy zwłaszcza polityczne w tv i nie zostawiała suchej nitki na politykach, którzy ją denerwowali. Mając 100 lat namiętnie rozwiązywała wykreślanki. Niestety, teraz ma problemy z oczami i ze słuchem. Bez problemu rozpoznaje wszystkich swoich najbliższych. Pamięta nawet, że rodzina burmistrza Surmy mieszkała w tym samym bloku co ona.

 

 

Urodziła się 28 marca w Śmiełowie. Miała czworo dzieci. Jej mężem był Stanisław Pałgan. Przez większość swojego życia ciężko pracowała, najpierw w majątku hrabiego, który często nie wypłacał jej zarobionych pieniędzy. W czasie wojny sama utrzymywała całą rodzinę, ponieważ Stanisław Pałgan został wywieziony na roboty do Niemiec. – Ile lat te ręce me przepracowały – powtarza jubilatka. Do cukrowni w Witaszycach chodziła na pieszo, po pracy wracała do domu i zajmowała się gospodarstwem. Wszędzie jeździła rowerem. Pokonywała nim trasy do Jarocina i do Pyzdr wioząc przewieszone przez ramę prosięta. 

 

 

– W swoim domu trzeba było robić, wstać trzeba było o czwartej rano i pójść do pracy, po powrocie szłam na pole, zajmowałam się krowami – powtarza. Ale Jezusinek się mną opiekuje za ta robotę. 

 

 

Dzisiaj dokazuje jej astma, ale się nie poddaje. Nadal patrzy w przyszłość i umawia się na letnie spotkania ze znajomymi.

 

Jubilatce życzymy wiec zdrowia i spokoju!

+ 1 głosów: 1 (100%) 0 -
    dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
    Komentarze (4)

    Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

    dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
    ~ dziadzia
    ponad rok temu ocena: 82%  4
    Zdrówka dla babci! Całe życie na obrotach i można dożyć w zdrowiu takich lat. Zwykle to po sześćdziesiątce kobity narzekają oj jakie to schorowane i trumienkę już zamawiają. Wcale się nie narobiwszy w życiu...
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ ciekawski
    ponad rok temu ocena: 100%  3
    Pani redaktor a gdzie to są te Pyzdy o których pani oisze?
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
    ~ dony
    ponad rok temu ocena: 0%  2
    Swojej baby sie czepiaj lamusie
    ~ Michu
    ponad rok temu ocena: 100%  1
    Czyli nalewka daje długowieczność, proszę o wytłumaczenie tego mojej żonie!!!!
    odpowiedz oceń komentarz
    wpisy tej osoby zgłoś do moderacji