ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M ABS_A1
R E K L A M AWOLNE MIEJSCA B1
R E K L A M A

Salony kosmetyczne i fryzjerskie otwarte. Co się zmieniło?

› Aktualności 7 dni temu    18.05.2020
Mariola Długaszek
komentarzy 1 ocen 0 / 0%
A A A

W samym Jarocinie jest kilkanaście salonów z branży beauty. Stylistki paznokci, makeupistki, kosmetyczki, fryzjerzy stracili z dnia na dzień źródło dochodu, często jedyne. Od poniedziałku rząd pozwolił „odmrozić ten sektor”, czy jednak uda się odrobić straty? Jak będą pracowały salony w nowej rzeczywistości?

 

 

R E K L A M AGAZETA online SRT1

 

Większość prowadzących biznes planuje swoje działania, rozkłada je w czasie, w dużej mierze dotyczy to także finansowania. Minęły dwa miesiące od czasu kiedy salony kosmetyczne, fryzjerskie zamknęły drzwi dla swoich klientów. Jak wyglądał ten czas? Czy wszystkim uda się wrócić do pracy i nadrabiać straty.

 

Klientki się same wypisywały…

 

Dorota od trzech lat prowadzi swój salon w Jarocinie. Zajmuje się makijażem permanentnym i zabiegami kosmetycznymi. Przestała przyjmować klientki od 13 marca. Nie było odgórnego zarządzenia, ale panie się same wypisały.

 

- Planując pracę, układając plan na wiosenne tygodnie. nie brałam pod uwagę, że nie przyjmę żadnej klientki - mówi właścicielka salonu Dori Diamond. - Sytuacja zmieniła się z dnia na dzień. Ktoś może mi powie, że przecież prowadząc taki biznes odkładałam sobie „na czarną godzinę”. Nie robiłam tego z prostego powodu - inwestowałam wszystko. Szkoliłam siebie, pracownice, kupowałam sprzęt, otworzyłam nowy salon. To pochłonęło mnóstwo pieniędzy. Sama utrzymuję dom, więc z dnia na dzień musiałam wszystko poukładać od nowa. Musiałam się odnaleźć w nowej rzeczywistości - dodaje.

 

Takich kobiet, bo to nadal głównie damska branża, jest więcej. Każda z nich próbowała jakoś przetrwać, czekając niecierpliwie, by znów wrócić do pracy.

 

Biznes plan do poprawki

 

Dwa miesiące to jednak sporo czasu, to rachunki, faktury, wypłaty pracowników, to w końcu także domowe wydatki, które trzeba ponosić. Epidemia, epidemią, ale żyć trzeba. Rząd w ramach tarczy antykryzysowej przeznaczył dla przedsiębiorców min. pożyczkę w wysokości 5 tys. złotych. Trzeba ją będzie spłacić albo prosić o umorzenie. Czy to wystarczyło żeby przetrwać?

 

- Pieniądze, które dostałam od razu przeznaczyłam na wypłaty dla pracownic, nie wystarczyło musiałam jeszcze dołożyć - opowiada Dorota Wieczorek, właścicielka salonu.- ZUS mamy na ten moment zawieszony, ale miesięczny koszt utrzymania salonu to około 15 tys. Pokrywałam to wszystko, ze środków, które wypracowaliśmy. W momencie, kiedy przez dwa miesiące nie było praktycznie żadnych wpływów, nawet jeśli otworzę w tej chwili, to i tak zostanie „dziura”. I biorąc pod uwagę obostrzenia, będziemy mogli przyjmować mniej klientów.

Czyli biznesplan do poprawki. Nie znoszę użalania się nad sobą, nieważne co by się działo staram się nie poddawać. W czasie „zamknięcia” częściowo przeniosłam działalność do internetu. Sprzedawałam vouchery na zabiegi w późniejszym terminie - miałam na chleb. Ta ekstremalna sytuacja nauczyła mnie także, że trzeba być elastycznym, nie można się ograniczać do jednego profilu działalności. Zajęłam się kursami internetowymi. Wiele kobiet się później do mnie odezwało, że to świetny sposób na rozwój i zdobywanie nowych umiejętności bez wychodzenia z domu. Gdyby nie epidemia pewnie nie brałyby tego pod uwagę- dodaje.

 

 

Klientów nie ma, a czynsz trzeba zapłacić

 

Część prowadzących salony, jest w tej komfortowej sytuacji, że nie musi płacić czynszu,bo lokal jest ich własnością, ale jednak większość ponosi z tego tytułu koszty. Na terenie Jarocina to kwota od tysiąca do kilku tysięcy złotych. Salon był zamknięty, ale czynsz pozostał.

 

- Dogadałam się z właścicielem lokalu - mówi Sandra Jakubowska, właścicielka salonu fryzjerskiego. - Obniży mi koszty, za czas zamknięcia. Tym bardziej, że jeszcze czekam na rozpatrzenie wniosku z tarczy antykryzysowej, dostałam tylko postojowe. Myślę, że uda mi się to wszystko poukładać jak tylko zacznę pracować. Kalendarz od poniedziałku 18.go już się zapełnia, choć biorąc pod uwagę rygor sanitarny, kupiłam do salonu termometr bezdotykowy i będę mierzyć temperaturę klientom, robić wywiad, wszystko jeszcze dokładniej dezynfekować. Zmusi mnie to do przyjmowania 4-5 osób dziennie mniej - dodaje fryzjerka.

 

Sandra nie jest jedyna w branży, która będzie musiała ograniczyć liczbę przyjmowanych klientów. Choć pieniądze by się przydały, teraz chyba bardziej niż kiedykolwiek.

 

Już nigdy nie będzie tak samo…

 

Większość z nas korzysta z usług branży kosmetycznej, przynajmniej fryzjerskiej. Przez te dwa miesiące radziliśmy sobie jak kto mógł. Czekając jednak z utęsknieniem by znów spotkać się z panią Kasią od „pazurków”, fryzjerem, czy pójść na wymarzony zabieg. Dwa miesiące temu nikt nie przypuszczał, że te nasze rytuały kosmetyczne będą zakazane.

 

- Najbardziej w tej chwili tęsknię za moimi klientkami i to dosłownie – mówi Sandra Jakubowska.- Marzę o tym by zacząć już pracować. Wrócić do tej codziennej rutyny. Chcę znów narzekać, że jestem przepracowana – dodaje ze śmiechem.

 

W ciągu ostatnich pięciu lat znacznie wzrosła liczba Polek, ale także Polaków korzystających z usług branży kosmetycznej. Zaczynamy wracać do normalności, ale „gdzieś z tyłu głowy” nadal pozostaje obawa. No i wyjście z salonu fryzjerskiego z nową fryzurą, ale w maseczce na pewno nie będzie już takie przyjemne. Sama branża też przechodzi swoistą metamorfozę.

 

- Kiedy zamknęłam salon, przez dwa tygodnie głównie spałam, nadrabiałam zaległości- mówi Dorota Wieczorek, właścicielka salonu kosmetycznego. - Później mnie już „nosiło” nie znoszę bezczynności. Zaczęłam pisać na forach z koleżankami z branży. Analizowałyśmy sytuację, ale także zastanawiałyśmy się jak to będzie dalej, co się zmieni w pracy. Epidemia chyba nauczyła nas bardziej doceniać to, co mamy i otworzyła serca. Dlatego sama postanowiłam coś zrobić, by móc jeszcze bardziej pomagać innym i w wolnym czasie szkoliłam się on-line z micropigmentacji medycznej, która ma pomóc odzyskać wiarę w siebie i komfort życia kobietom walczącym z rakiem piersi. Już wkrótce jadę na kurs praktyczny. Będę ten zabieg wykonywać nieodpłatnie. Nawet trudne sytuacje- takie jak nas spotkała mogą przynieść coś dobrego - dodaje.

 

Idąc na wizytę do fryzjera, czy kosmetyczki, będzie trzeba uzbroić się w cierpliwość i wyrozumiałość, tym bardziej, że pewne wymagania są po prostu niezależne od usługodawców. Mimo tego, większość z nas już się zapisała i nie może doczekać powrotu do pięknie wypielęgnowanych paznokci, wyregulowanych brwi, czy porządnie ostrzyżonej fryzury. Mimo wprowadzenia dodatkowych wymagań związanych z reżimem sanitarnym, a co za tym idzie obciążenia właścicieli kosztami tych działań, nie odnotowaliśmy gwałtownego wzrostu cen za usługi. W większości zakładów pozostały bez zmian.

 

 

Salony w nowej odsłonie

 

Ministerstwo Rozwoju stworzyło następujące wytyczne dla właścicieli i klientów zakładów z branży beauty:

 

  • Zachowanie bezpiecznej odległości 1,5 m między stanowiskami pracy i pracownikami

  • Jeśli nie ma możliwości zachować odległości, ustawić przepierzenia między stanowiskami pracy

  • Noszenie rękawiczek, maseczek, a nawet gogli i przyłbic przy wykonywaniu usług

  • Stosowanie specjalistycznego stroju: odzieży ochronnej, jednorazowej lub tekstylnej

  • Wizyty umawiane wyłącznie przez telefon i internet

     

 

Jak będą wyglądały wizyty?

 

  • Przyjmowane będą tylko osoby zdrowe. Przed wizytą - pomiar temperatury i krótka ankieta

  • Ograniczona liczba klientów w salonie - przyjmowanie klientów w odpowiednich odstępach czasowych

  • Nie będą funkcjonować poczekalnie. Rzeczy osobiste kliencie będą mogli przechowywać w workach

  • Bezpieczna odległość 1,5 m między klientami

  • Klienci proszeni będą o noszenie maseczek, rękawiczek lub dezynfekcję rąk

  • Używanie akcesoriów i tekstyliów jednorazowych lub wielorazowych odpowiednio zdezynfekowanych po każdym kliencie

  • Nie będzie serwowana kawa/herbata, wyjątek to woda w jednorazowych opakowaniach

  • Zakaz używania telefonów komórkowych

  • Zakaz używania testerów produktów

  • Płatność w sposób bezgotówkowy

R E K L A M AWOLNE MIEJSCA AR1
+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (2)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Xdd
6 dni temu ocena: 100%  2
Dobrze Pani Doroto że miała Pani co jeść ocierając łzy we willi i jeżdżąc Porsche. Xd
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Dieter Bohlen
7 dni temu ocena: 83%  1
No i proszę. Tym się różni przedsiębiorca od urzędnika. Przedsiębiorcy chcą pracować, zarabiać, płacić podatki, żeby móc utrzymać siebie i urzędników. Tak! Urzędników. Tych urzędników, którzy żyją z ciężkiej pracy przedsiębiorców, ale poodgradzali się od nich w urzędach, pozamykali drzwi i pomiędzy 8 a 16 boją się koronawirusa (spróbujcie wejść do ZUS....tam jedna wciąż wykrzykuje, że jedna osoba na sali ma być), a po 16 biorą koszyki i zapierniczają do Lidla , Kaufa, Biedry na zakupy i tam się zarazić nie boją. Szkoda gadać!!!!
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
R E K L A M A