ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M ABS_A1_AKTYWNY

Potknięcie Jaroty II, przebudzenie Jaraczewa

› Sport i rekreacja› Piłka nożna 22 dni temu    11.11.2020
Paweł Witwicki
komentarzy 0 ocen 0 / 0%
A A A
 fot. Paweł Witwicki

W Święto Niepodległości rozgrywały swoje mecze drużyny biorące udział w rozgrywkach Red Box Klasy Okręgowej. Tylko niektóre zespoły z terenu Ziemi Jarocińskiej mogą być zadowolone z osiągniętych wyników. Zwycięstwa odniosły GKS-y z Żerkowa i Jaraczewa oraz LZS Cielcza. Przegrały swoje mecze Jarota II Witaszyce, Grom Golina i Phytopharm Klęka

R E K L A M AGAZETA online SRT1

 

Phytopharm Klęka - GKS Jaraczewo 0:2

Derbowy pojedynek w Klęce został rozstrzygnięty praktycznie w ciągu dwudziestu minut. GKS objął prowadzenie w 11. minucie, po celnym strzale głową Rusłana Demydenki. Po kolejnych jedenastu minutach prowadzenie gości podwyższył Sebasian Wach. Phytopharm nie wykorzystał swoich okazji do zdobycia goli (sytuacje sam na sam z bramkarzem GKS-u Eryka Kowalskiego i Mateusza Nowaka). Po zmianie stron to podopieczni Kamila Stefaniaka byli bliżsi podwyższenia prowadzenia. Strzał Dariusza Małeckiego z rzutu wolnego bramkarz Phytopharmu Marcin Lewandowski sparował na słupek, a Przemysław Rzepka i Dawid Czabański w dobrych sytuacjach nie trafili w bramkę bądź w piłkę. W Klęce GKS w końcu przerwał serię pięciu porażek z rzędu. 

LZS Cielcza - Sparta Miejska Górka 1:0

Podopieczni Aleksandra Matuszewskiego odnieśli minimalne zwycięstwo, choć powinni wygrać znacznie wyżej, a mogli też stracić dwa punkty. Zwycięskiego gola już w 7. minucie zdobył Tomasz Mikołajczak, wykorzystując podanie Macieja Stamierowskiego. Potem piłkarze z Cielczy nie potrafili, mimo wielu okazji, podwyższyć prowadzenia. W końcówce spotkania mogło to się zemścić. Po faulu w polu karnym w 88. minucie Sparta mogła doprowadzić do wyrównania. Na szczęście Robert Sobczak w pięknym stylu obronił strzał z "jedenastki". 

GKS Żerków - Strażak Licheń Stary 1:0

Zwycięstwo zespołowi z Żerkowa zapewnił w 67. minucie Bartosz Kujawa, który w kolejnym już meczu popisał się celnym strzałem z dystansu. Zawodnicy GKS-u długo nie potrafili w tym meczu rozmontować grającej niskim pressingiem drużyny z Lichenia. Zwycięstwo uratował gospodarzom bramkarz Damian Wieliński, który po strzale jednego z piłkarzy Strażaka z rzutu wolnego, piekną interwencją wybił piłkę zmierzającą w "okienko" . 

LKS II Gołuchów - Jarota II Witaszyce 2:1

LKS skorzystał z możliwości wystawienia w tym meczu graczy pierwszego zespołu, który nie grał w IV lidze. Na boisku pojawili się zatem gracze znani również w Jarocinie, np. Paweł Majusiak, Dawid Guźniczak, czy Patryk Kieliba, a także wychowanek Gromu Golina Jakub Szymkowiak, zaś w bramce gołuchowskiego zespół stanął obecny trener GKS-u Żerków Tomasz Szymkowiak. Z kolei Mirosław Czajka nie mógł tym razem skorzystać z graczy, którzy pojechali z pierwszym zespołem na mecz III ligi do Polic. Mimo to prowadzenie rezerwom Jaroty zapewnił w 22. minucie prezes klubu Krzysztof Matuszak, który wykorzystał rzut karny, podyktowany za zagranie ręką w polu karnym przez Pawła Majusiaka. W 30. minucie kapitalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Konrad Chojnacki i doprowadził do wyrównania. W 42. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Alan Janowski sfaulował w polu karnym Jakuba Szymkowiaka i Dominik Marcinkowski strzałem z rzutu karnego zdobył drugiego gola dla Gołuchowian. W 52. minucie znów Alan Janowski faulował w polu karnym, tym razem Marcinkowskiego. Jednak debiutujący w klasie okręgowej bramkarz Jakub Szymański obronił strzał doświadczonego Piotra Kapałki. Do remisu mógł jeszcze doprowadzić Matuszak, ale po jego strzale z rzutu wolnego piłka odbiła się tylko od poprzeczki. Mimo porażki Jarota II Witaszyce pozostaje liderem rozgrywek w grupie VI. 

Grom Golina - CKS Zbiersk 0:2

Grom przegrał ważny mecz. Już w 8. minuicie goście ze Zbierska objęli prowadzenie. Podopieczni Sebastiana Waszkiewicza mieli jednak dużo czasu na zmianę wyniku. Starali się o to m. in. Miłosz Wachowiak czy Cezary Janicki. Pecha miał Marcin Szymkowiak. Raz po jego strzale piłkę sprzed linii bramkowej zdołał wybić obrońca, a innym razem trafił wprost w bramkarza. Zmarnowane sytuacje zemściły się i to CKS zdobył drugiego gola. 

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (0)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarzbądź pierwszy!