| Jechała na Woodstock, wypadła z pociągu |
| Czwartek, 29 Lipca 2010 09:01 |
Jadąca na Przystanek Woodstock 19-letnia mieszkanka Pabianic wypadła z pociągu. Poszkodowana z obrażeniami ciała trafiła do szpitala w Pleszewie. W jej organizmie stwierdzono prawie 1 promil alkoholu. Do wypadku doszło w Suchorzewie (gm. Pleszew). Z wstępnych ustaleń wynika, że w czasie jazdy otwarte zostały drzwi pociągu. - Wypadła mieszkanka Pabianic. Poszkodowana przebywa w pleszewskim szpitalu. Pociąg zatrzymano dopiero przed Kotlinem. Wyjaśniamy, dlaczego składu nie zatrzymano wcześniej - relacjonuje asp. Aleksander Szczepański, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie. Pociągiem podróżowali fani muzyki, jadący na rozpoczynający się jutro Przystanek Woodstock. (era) |



Jadąca na Przystanek Woodstock 19-letnia mieszkanka Pabianic wypadła z pociągu. Poszkodowana z obrażeniami ciała trafiła do szpitala w Pleszewie. W jej organizmie stwierdzono prawie 1 promil alkoholu. 














Komentarze
całkowicie popieram...brud, smród i ubóstwo...co Ci ludzie pokazują ze sobą? jaką kulturę? chyba jej brak...
>>>
tak się zastanawiam czytają WAS może macie takie złe zdanie w tym temacie bo właśnie o sobie myślicie ? bez urazy ale nic innego nie przychodzi mi do głowy !!! jak można mierzyć wszystkich jedną miarką i oceniać nie znając ???!!!
Oczywiście zgadzam się z olą
rozumiem że jest gro osób które owszem jadą bo ich "kręci" ta muzyczka, ale zdecydowana większość to ludzie dla których taki weekend to kolejna szansa na "uchlanie" się...dlaczego na tego typu imprezach co roku dzieją się wypadki? Dlaczego? Dlaczego np podczas imprez wiejskich ludzie jakoś potrafią się zachować a tam błaznują?
1 promil..? ciekawe ile wy macie na waszych wiejskich techni-disco zabawach;)
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.