R E K L A M A
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M A

Szafki lekarstwem na zbyt ciężkie plecaki? Szkoły muszą znaleźć miejsce do marca

› Aktualności› Wydarzenia 2 miesiące temu    20.09.2018
Lidia Sokowicz
komentarzy 12 ocen 3 / 67%
A A A
 fot. pixabay.com

Kiedy pytaliśmy Was, co sądzicie o nowych planach lekcji, jednym z głównych - wymienianych przez rodziców - problemów były zbyt ciężkie plecaki, które muszą codziennie dźwigać ich dzieci. Zgodnie z zaleceniami Głównego Inspektora Sanitarnego waga tornistra z książkami i zeszytami nie powinna przekraczać 10-15% masy ciała ucznia.  

 

R E K L A M A

 

Problemem zajmuje się m.in. Rzecznik Praw Dziecka, do którego wpływa wiele skarg dotyczących właśnie wagi plecaków. Zjawisko to z roku na rok, zamiast maleć, przybiera jeszcze - zdaniem rodziców - na sile. Według zeszłorocznych badań GIS przeciętny plecak ucznia waży około 4 kilogramów, ale zdarzają się też rekordziści np. uczeń II klasy szkoły podstawowej, który dźwigał na plecach 11 kilogramów, stanowiących połowę jego masy. 

 

Zdaniem minister edukacji problem rozwiązuje nowe rozporządzenie. W uzasadnieniu do niego czytamy: "jednoznacznie określono obowiązek dyrektora szkoły w zakresie zapewnienia uczniom miejsca na pozostawienie podręczników i przyborów szkolnych. Szkoły będą miały czas na przygotowanie się do zmian do 1 marca 2019 roku."  Nie jest jednak napisane, że chodzi konkretnie o szafki. Dyrektor ma zapewnić miejsce, w którym uczeń może zostawić swoje podręczniki i przybory szkolne. Zatem wystarczy, że w salach lekcyjnych będzie jedna szafka dostępna dla całej klasy.

 

Rodzice są jednak zdania, że wyznaczenie takiego miejsca i tak nie rozwiąże do końca problemu. Uzasadniają, że dzieci chodzą do szkoły objuczone jak wielbłądy, ponieważ uczniowie mają po szkole wiele zadań domowych, do których wykonania potrzebne są często podręczniki, zeszyty ćwiczeń czy przybory szkolne.

 

A jak to wygląda u Was? Ile ważą plecaki Waszych dzieci? Sprawdzacie, czy pakują tylko to, co jest potrzebne według planu lekcji w danym dniu? Piszcie, podzielcie się swoimi opiniami. 

R E K L A M A
R E K L A M A
+ 2 głosów: 3 (67%) 1 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (13)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Mon
2 miesiące temu ocena: 100%  13
Moj brat jest w 4 klasie a jego plecak dzis wazyl ponad 6kg na 6 lekcji w tym wf. Kazda lekcja to zeszyt cwiczenia plus gruba ksiazka.. a gdzie piornik gdzie musza byc kredki, kolorowe dlugopisy, sniadanie, woda i jakies bloki rysunkowe, farby na plastyke czy materialy na technike.. ksiazki powinny zostawac w domu, po to jest nauczyciel by wytlumaczyl na lekcji wszystko a dziecko w domu moze sie tego nauczyc z ksiazki.. przybory powinny zostawac w szkole, buty na wf.. po co to nosic, a pizniej dziwne ze dzieci maja krzywe kregoslupy, skoro w wieku 9-10 lat dzwigaja takie rzeczy, rosna i wtedy obciazone kosci nie nadazaja za wzrostem ciala i sie krzywia.. tak niestety jest .
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ obi
2 miesiące temu ocena: 100%  12
Były i przeżyliśmy aczkolwie ja sobie nie przypominam takich plecaków ciężkich i tylko książek i ćwiczeń mimo, że każdy przedmiot był osobno a nie tak jak teraz edukacja wczesnoszkolna i w tym jest wszysto. Zadania też były ale po jedym z przedmiotu ewentualnie matematyka coś więcej a nie tak jak teraz stronami...
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Adam
2 miesiące temu ocena: 0%  11
Ale płacz i lament....za waszych czasów nie było tornistrow i książek?? Byly...przezyliscie?chyba tak skoro tu skomlicie...wiec w czym problem??a potem wyrasta coraz gorsze pokolenie bo mamusia wszystko zrobi
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Rodzic_M
2 miesiące temu ocena: 100%  10
Szafki mogą być ale jak nauczyciele zadają więcej niz robią na lekcjach to i tak dzieciaki będą nosiły książki do domu...
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ mmm
2 miesiące temu ocena: 100%  9
Dokładnie tak jest, żeby to zadziałało trzeba zrezygnowaćz zadań domowych, których jest cała masa. Jak zostawią w szkole to jak odrobią? Powinien być zakaz prac domowych tak ja w jednym z województwie ogłosiło kuratorium. To nie znaczy, że dzieci mają przyjść do domu i nic nie robić ale zadawanie po stronie czy dwie w ćw plus w zeszycie to jest przesada. Jak słysze, że nauczyciel w klasach 1-3 mówi, że wychodzą na dwór puki jest jeszcze pogoda to nic dziwnego, że później trzeba to nadrobić w domu. Szkoła ma uczyć a na dwór może iść dziecko po lekcjach a nie nauczyciel ma labe. Nie wspominając o zad. na weekend. Sklepy pozamykane żeby mieć czas dla rodziny, ale że dzieci weekendami siedzą nad zeszytami tego się nie widzi. Czy my też zabieramy prace do domu i spędzamy nad nią cały weekend? To powinno ulec zmianie.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
R E K L A M A
~ Marek
2 miesiące temu ocena: 100%  8
Miejsca na szafki są w każdej szkole. I pieniądze na nie też się znajdą. Jedyna problem to ten, który podnoszą rodzice. Podręczniki i przybory są potrzebne w domu i w szkole.Wygląda na to, że jedynym rozwiązaniem będą podwójne zestawy podręczników i przyborów. Albo pozostawienie tego co jest, czyli noszenie tornistrów.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ 123
2 miesiące temu ocena: 75%  7
A nie prościej podręczniki zostawiać e domu. W szkole wiedzę ma przekazać nauczyciel. Podręcznik ma służyć do nauki w domu
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Rodzic_M
2 miesiące temu ocena: 15%  6
I akurat wszyscy rodzice siadają po lekcjach z dziećmi i uczą się.... A świstak siedzi i zawija w sreberka
~ Rodzic
2 miesiące temu ocena: 88%  5
Cała prawda! plecaki są mega ciężkie! Wg planu 4 klasisty np. 7 książek( grube i duze) ,7 zeszytów, piórnik, śniadanie, woda do picia, przybory na plastykę, worek na wf A dziecko wazy 25 kg. Taki plecak jest dla dorosłego ciężki a gdzie dla dzieci....
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ lol
2 miesiące temu ocena: 100%  4
Chyba widać ze nie jestes rodzicem na czasie. To ze jest plastyka i trzeba zabrać przybory rysunkowe nie zwalnia ucznia z zabrania książki i zeszytu od plastyki bo tak dzisiaj jest. Choć za moich czasów siążką do plastyki był blok rysunowy.
~ ewa
2 miesiące temu ocena: 33%  3
Jeśli ma 7 podręczników i siedem zeszytów (czyli siedem lekcji) a do tego worek na w-f (ósma lekcja) i materiały na plastykę (dziewiąta) - to znaczy, że Rodzic albo się myli, albo specjalnie przesadza. Dziecko w czwartej klasie miałoby wówczas 9 lekcji - a przecież tak nie jest. Nigdzie i w żadnej szkole. Plecaki są ciężkie, ale bądźmy w porządku w swoich opiniach.
~ Lisa
2 miesiące temu ocena: 73%  2
Syn jest w czwartej klasie i plecak ma strasznie ciężki do każdego przedmiotu zeszyt książka i ćwiczenia
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ PIS
2 miesiące temu ocena: 88%  1
JAK DZIECKO MOZE ZOSTAWIC PODRECZNIKI W SZKOLE JAK NAUCZYCIELE TYLE ZADAJA PRAC DOMOWYCH ZE JEST TO NIEMOZLIWE, CHYBA ZE DRUGI EGZEMPLARZ BEDA MIALY W DOMU. PARANOJA
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
R E K L A M A
R E K L A M A