ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M ABS_A1
R E K L A M A

Przedszkole nieczynne. Wirus zarażał dzieci, jak po sznurku

14 dni temu    7.11.2019
Anna Konieczna
komentarzy 46 ocen 0 / 0%
A A A
 fot. Zespół Szkół w wilkowyi

Przedszkole w Wilkowyi jest nieczynne. Personel przeprowadza dezynfekcję pomieszczeń i zabawek. Co się stało - sprawę wyjaśnia dyrektor.

 

 

Do naszej redakcji napisał zaniepokojony rodzic.

 

 

„Dzień dobry. Chciałem zapytać czy wiedzą państwo coś na temat zamknięcia przedszkola (wszystkie grupy) w miejscowości Wilkowyja? Przedszkole jest zamknięte od wczoraj (środa, 6 listopada) do odwołania i trwa dezynfekcja. Według informacji udzielonych przez przedszkole powodem jest jakiś wirus, który powoduje bardzo intensywne wymioty. Niektóre dzieci trafiły też do szpitala. Rodzicom nie udziela się więcej żadnych informacji. Proszę o interwencję w tej sprawie.”

 

 

 

Maciej Konieczny, szef Zespołu Szkół Zaradni Odważni Oryginalni w Wilkowyi uspokaja. - Nic się nie dzieje. Sytuacja związana jest z sezonowymi zachorowaniami na grypę i przeziębieniami - zapewnia Maciej Konieczny.

 

 

[zmiany na jarocińskim Szpitalnym Oddziale Ratunkowym - zobacz szczegóły TUTAJ]

 

 

 

I dodaje: - Rodzice przyprowadzali do przedszkola chore dzieci, które zarażały kolejne. Panie wielokrotnie prosiły, żeby tego nie robić. Jeśli dziecko jest chore, powinno zostać w domu nie tylko dla swojego dobra, ale też innych dzieci. Niestety, te prośby nie skutkowały. Dlatego zdecydowaliśmy podać oficjalny komunikat, że dzieci zostają w domu, a my przeprowadzamy dezynfekcję pomieszczeń, wszystkich sprzętów i zabawek.

 

 

 

Dyrektor ma nadzieję, że to wystarczy, żeby powstrzymać rozpowszechnianie się wirusów. I apeluję po raz kolejny do rodziców: - Jeśli dziecko jest chore, proszę go nie przyprowadzać, bo doprowadza to do takich sytuacji. Przedszkole ma wrócić do normalnej pracy od wtorku - 12 listopada.

 

 

Maciej Konieczny dziwi się tylko, że rodzice nie kierują pytań do niego albo do pracowników przedszkole, tylko zwracają się do „Gazety”.

 

 

 

- Do mnie nikt z rodziców się nie zgłosił, żebym cokolwiek wytłumaczył. My jesteśmy do dyspozycji, dlatego nie rozumiem tego, ze rodzice nie chcą zasięgnąć informacji u źródła - zaznacza szef szkoły w Wilkowyi.

 

 

 

 

 

 

 

Szanowni Internauci. Komentujcie, dyskutujcie, przedstawiajcie swoje argumenty, wymieniajcie poglądy - po to jest nasze forum i możliwość dodawania komentarzy. Prosimy jednak o merytoryczną dyskusję, o rezygnację z wzajemnego obrażania, pomawiania itp. Szanujmy się.

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (47)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ Mama
10 dni temu ocena: 50%  47
Moje dziecko chodzi do tej szkoły i je obiady na stołówce i nic jej nie jest. Ludzie nie przesadzajcie. Uważam że to nie wina Pan kucharek i jedzenia .
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Pozdrawiam Macieja
12 dni temu ocena: 77%  46
Maciej konieczny dziwiniony dlaczego do gazety od razu.... Gdy jakiekolwiek zgłoszenia już są to wszystko jest zamiatane pod dywan żeby reputacja nie ucierpiała Nie pierwsza i nie ostatnia taka akcja
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ JAROCINIANIN
12 dni temu ocena: 85%  45
Wiadomo, dyrektor dyrektorów musi być nieskazitelny
~ zaniepokojona mama
12 dni temu ocena: 100%  44
Sanepid powinien dokładnie przyjrzeć się wszystkim przedszkolom i żłobkom- bo jedzenie które podaje się dzieciom zwłaszcza w żłobkach ma się nijak do ich wieku np bułki z nutellą, białą kiełbasę ,placki ziemniaczane czy grochówkę - to chyba nie jest dieta np dla rocznego dziecka.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Jan
12 dni temu ocena: 73%  43
Dyrektor myślał że po cichu zamiecie sprawę pod dywan a tu d...pa
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Mama przedszkolakow
12 dni temu ocena: 100%  42
Nie mam dziecka w przedszkolu, o którym mowa w artykule, ale mam dwójkę w innym. Stajemy z mężem na głowie żeby dziecko wyzdrowiało. Opieki bierzemy na zmianę, prosimy babcie o pomoc. Żeby dziecko chore nie chodziło. Wracamy, wchodzimy do szatni, a tam coś drugie zasmarkane. Dzieci Siennie zakrywają gdy kichają, plują bakteriami na wszystkich i wszystko wkoło. Brak wyobraźni niektórych jest przytłaczający. Nie wspomnę o rodzicach którzy dziecko z bostonka posłali. Usiąść i płakać. Aż żal tych dzieci. Wiadomo jak się dorosły czuję przeziębiony. Łamie człowieka w kościach, zatoki bolą, oczy szczypią, zimno. A oni bez serca takie dziecko dają do placówki gdzie czas taki intensywny, zajęcia zabawy, spacery. Żal. Wiadomo że czasy takie że się każdy o pracę martwi i kolejna opieka nad dzieckiem nie jest mile widziana u szefa, ale jak się człowiek na dziecko decyduje to musi się z tym liczyć i być odpowiedzialny. Dzieci w przedszkolach chorują i tyle. Trzeba to przetrwać ale z kulturą, bez narażania innych. Raz zwróciłam jednej mamie uwagę że dziecko kaszle i ma zielone smarki do pasa to mama mówi że pewnie alergią ale na testy jeszcze czekają. Ludzie litości..
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ do mamy
12 dni temu ocena: 80%  41
w alergii nie ma zielonych smarkow:), poza tym ci rodzice najczesniej, o ktorych piszesz zauwazyłam, ze szczepia na wszystko , zeby tylko dziecko na nic nie chorowało kłuja jak popadnie, a to tylko dziecko i tak choruje bo sie o dzieci zaraża i zamiast walic te szczepionki i wysyłac zaraz do przedszkola, lepiej z tymi dziecmi chorymi pobyc w domu dac im sie wychorowac, a nie wysyłac!
~ do mamy
12 dni temu ocena: 100%  40
w alergii nie ma zielonych smarkow:), poza tym ci rodzice najczesniej, o ktorych piszesz zauwazyłam, ze szczepia na wszystko , zeby tylko dziecko na nic nie chorowało kłuja jak popadnie, a to tylko dziecko i tak choruje bo sie o dzieci zaraża i zamiast walic te szczepionki i wysyłac zaraz do przedszkola, lepiej z tymi dziecmi chorymi pobyc w domu dac im sie wychorowac, a nie wysyłac!
~ do mamy
12 dni temu ocena: 100%  39
w alergii nie ma zielonych smarkow:), poza tym ci rodzice najczesniej, o ktorych piszesz zauwazyłam, ze szczepia na wszystko , zeby tylko dziecko na nic nie chorowało kłuja jak popadnie, a to tylko dziecko i tak choruje bo sie o dzieci zaraża i zamiast walic te szczepionki i wysyłac zaraz do przedszkola, lepiej z tymi dziecmi chorymi pobyc w domu dac im sie wychorowac, a nie wysyłac!
~ MON
13 dni temu ocena: 71%  38
Prawda jest taka ze dzieci w błyskawicznym tempie zdrowieją. W domu wieczorem maja gorączkę ale rano są już zdrowe. I do przedszkola .
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Mama
13 dni temu ocena: 60%  37
Dzieci z katarem nie mogą iść gdzie nie raz katar to jest tylko alergia a nie choroba. Szkoda, że nie raz widziałam personel przedszkola z katarem w pracy i jakoś do nich nikt nie ma pretensji.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Mama
13 dni temu ocena: 43%  36
Uważam że dobrze zrobili zamykając przedszkole i dezynfekujac wszystko jednak ten wirus się roznosil w powietrzu, nie piszcie bzdur że przez jedzenie bo rodzice też zaczęli chorowac.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Wanda
12 dni temu ocena: 50%  35
Masz tu na myśli rodzice panie z przedszkola
~ Mama6
13 dni temu ocena: 67%  34
Moim zdaniem cała ta sytuacja jest chora. Moje starsze dzieci chodzą do szkoły i obiadów szkolnych nie jedzą, najmniejsze dziecko chodzi do przedszkola obiadek je i też go dopadło, jeżeli to wirus starsze dzieci powinny się zarazić, a nie zaraził się. Więc moim zdaniem to jedzenie wydawane w przedszkolnej kuchni musiało być nie takie że dzieci dopadl taki wirus... Ale to jest tylko moje zdanie...
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Ktoś
13 dni temu ocena: 86%  33
Nic dziwnego. Jak tam są pełne sale dzieci. Brak chigieny, dzieci chore są przyprowadzane do przedszkola. Bakterie szybko roznoszą sie zarażając inne dzieci. A matki byle sie pozbyc dziecka to do przedszkola. Napewno lepiej i bezpieczniej by sie te dzieci czuły w domu.. Ale cóż takie czasy.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Ala
13 dni temu ocena: 67%  32
Patrząc na niektóre komentarze to zaraz widać ze to ktoś ze szkoły pisze może nawet sam szef.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ LOGICZNIE MYŚLĄC
13 dni temu ocena: 38%  31
Oczywiscie ze to wina rodziców, przyprowadzaja chore dzieci do przedszkola a potem maja pretensje i po gazetach dzwonia!!! HIPOKRYZJA!!!!!!
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ 135789
13 dni temu ocena: 100%  30
Powinno być Maciej konieczny
~ Xs
13 dni temu ocena: 92%  29
A dziecko alergik kichając i kaszląc też zaraża? Też je trzeba izolować w domu?
~ Staś
13 dni temu ocena: 100%  28
Tutaj właśnie widać problem z myśleniem!
~ Bubu
13 dni temu ocena: 71%  27
Tam musi być niezdrowa atmosfera ,że dzieci wymiotowaly.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Barbara
13 dni temu ocena: 81%  26
Pan dyrektor ma to do siebie że wszystko wie i odpowie na pytanie z każdej dziedziny . Niestety wirus przeziębienia czy sp to wyżej nazwano nie atakuje całej grupy dzieci w danej chwili a do tego skutkuje wymiotami. Źródłem mogą być wydawane posiłki czyli bezpośredni kontakt z żywnością która jest tam serwowana. Więc proszę nie odpowiadać takich bzdur nam rodzicom.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Iga Z.
13 dni temu ocena: 100%  25
A na zdjęciu to szkola w Wilkowyi? Moźe po grypie...
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Mama
13 dni temu ocena: 80%  24
Sytuacja była dynamiczna. Panie nie informowały o sytuacji na bieżąco. Odbierałam dzicko i słowa nie słyszałam o wymiotach. Dopiero późnym popołudniem zrobił się szum jak następne zaczęły wymiotować.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Mama2
13 dni temu ocena: 100%  23
Dokładnie panika wybuchła popołudniu i o 22 dostaliśmy informację że będzie dezynfekcja. Kolejnego dnia wiadomość z prośbą o niepezyprowadzanie dzieci z powodu gruntownej dezynfekcji i za razem że jak ktoś chce to można dziecko przyprowadzić opieka będzie zapewniona-nie wiem czy któryś rodzic był taki odważny żeby jednak przyprowadzić do przedszkola swoje dziecko po takich informacjach
~ Ja
13 dni temu ocena: 67%  22
Skoro to grypa to należy podać wszystkim dzieciom gripex i po sprawie!
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Ja
13 dni temu ocena: 83%  21
Panie dyrektorze coś dziwna ta grypa panuje w tej Pańskiej placówce jakąś nowa odmiana?
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Ja
13 dni temu ocena: 87%  20
Czy ktoś jeszcze jest chętny na zakup pysznych rogali ze szkolnej kuchni :-)
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Xxc
13 dni temu ocena: 71%  19
To jest wirus końskiej grypy. Wystarczy pozbyć się konia i sytuacja wróci do normy
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Rodzic
14 dni temu ocena: 39%  18
Wychowawcy grup informowali o sytuacji na bierzaco wiec nie wiem dlaczego ktos pisze ze nic nie wie. Jest to wirus u mnie zlapala Cala rodzina lekarz potwierdzil. Ale tylko dziecko uczeszcza do przedszkola wiec nie ma mozliwosci zeby to bylo zatrucie. A przedszkole normalnie pracuje nauczyciele pisali ze jesli dziecko jest zdrowe a rodzice nie moga zapewnic mu opieki to moze przyjsc do przedszkola.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Mieszkaniec
13 dni temu ocena: 72%  17
Nie rodzic a powinno być chyba podpisane wychowawca :-)
~ zd
14 dni temu ocena: 36%  16
bo jest chory system etatowy w ktorym zyjemy, dziecko nawet nie moze byc chore, bo jak widac, rodzice chorego boja sie zostawic ze soba w domu na opiece, bo pewnie boja sie, ze wylecą z pracy:( dwa to zwykła grypa jelitowa pewnie, a juz sanepid, tak jeszcze doniescie na Milicje, jak za czasow komuny!! co za ludzie:(
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ rodzic
14 dni temu ocena: 63%  15
mogła to być przyczyna zakażonych posiłków i trzeba było dostarczy je do sanepidu a tak pozamiatane a może nosicielstwo kogos w kuchni
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ specyficzny
14 dni temu ocena: 42%  14
ale rodzice przyprowadzaja dzieci chore!!! taka jest prawda!
~ corka lekarza
14 dni temu ocena: 25%  13
Znam osobe co po 1 dawcę podanej córce na rotawirusa – z jej winy (po zmianie pieluszki nasliniła palec aby otworzyć woreczek na brudnego pampersa) ta osoba dostała dostała jednodniowego rotawirusa.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Hula
14 dni temu ocena: 68%  12
Sprawę trzeba chyba zgłosić do sanepidu. Dyrektor kłamie w gazecie a gdzie nam rodzicom powie prawdę.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ xd
14 dni temu ocena: 23%  11
zgłos jeszcz panu Milicjantowi, ze w damskiej toalecie ktos napisał "głupi kawowiec":)
~ Wilkowyja
14 dni temu ocena: 100%  10
Dyrektor to chyba nie wie o co chodzi.... Mówią o wirusie jelitowym a on o grypie i przeziębieniu... A kwestia wyjasnień należy do dyrektora a nie rodzice muszą się upominać o wyjaśnienia.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Marta
14 dni temu ocena: 100%  9
Zgadzam się. W gestii Dyrektora pozostaje skontaktowanie się z rodzicami i udzielenie komentarza, wyjaśnień w tej sprawie.
~ Wiesia
14 dni temu ocena: 100%  8
Szef przedszkola skąd wie, że to wirus? Jest lekarzem?
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Czytelnik
14 dni temu ocena: 87%  7
Ja proponowalbym sprawdzic kuchnie I posilki....
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Xxxx
14 dni temu ocena: 100%  6
Kuchnia znajduje się w przedszkolu w którym jest dezynfekcja i nadal obiady są wydawane dla szkoły
~ Rafal
14 dni temu ocena: 84%  5
Zgadza się, wirus tak szybko się nie rozprzestrzenia, że w ciągu jednego dnia tyle dzieci jest chorych.
~ Kaja
14 dni temu ocena: 82%  4
Też tak uważam.
~ Paweł
14 dni temu ocena: 96%  3
Pewnie rodzice nie chcą informacji u źródła bo może boją się szykanów?
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Ela
14 dni temu ocena: 86%  2
Jak pójdą do szefa to i tak prawdy się nie dowiedzą...
~ Jarocin
14 dni temu ocena: 100%  1
Dyrektor nawet nie wspomniał o silnych wymiotach tylko grypie i przeziebieniu . To nie jest prawdą. Co ma piernik do wiatraka
R E K L A M A